wtorek, 31 marca 2015

Podsumowanie sezonu 2014/2015

W połowie marca zakończyliśmy sezon 2014/2015. Polowaliśmy  głównie z trzema psami (niektóre z powodu kontuzji czasami przymusowo pauzowały). DRAKA vom Asstraata (ze względu na planowane wystawy) i IRA z Króliczego Dołka (z racji wieku i problemów zdrowotnych) - były traktowana delikatnie. W sumie psy wypracowały 74 drapieżniki. Bardzo mile zaskoczyła nas KA vom Asstraata, ponieważ już w swoim pierwszym sezonie pracowała dość dojrzale i wypracowała 25 drapieżników.

 W pracy psy spędziły około 1260 minut.


Układ  płci wypracowanych drapieżników przedstawia się następująco:



Łącznie w pole wyjechaliśmy 17 razy, co daje średnio 4,3 szt/polowanie.
Jeśli  w przyszłym sezonie czas pozwoli, może psiaki będą miały okazję jeszcze bardziej się wykazać, zobaczymy.
Teraz pozostaje nam tylko wyczekiwać października i liczyć na pełne "korytarze".

niedziela, 15 marca 2015

Ostatnie polowanie sezonu

W połowie marca odwiedził nas znany serbski hodowca jagdterierów Stanko Delić - właściciel hodowli vom Asstraata, na której staram sie opierać moje poczynania hodowlane. Zaplanowaliśmy "pracujący" weekend: jeden dzień na dziczej zagrodzie, jeden dzień na stogowaniu. Na zagrodzie sprawdziliśmy  młodsze psy (JOLA vom Asstraata, ZARA vom Asstraata) jak i te, które wcześniej miały już kontakt z dzikiem (MESSI vom Asstraata, NIK od Plavog Koral, ALFA od Ruce, NEGRO Lisia Przygoda, FANTOM). Za wyjątkiem ALFY wszystkie psy pokazały twardą, wytrwałą pracę na kabanie (co spowodowało u niektórych kontuzje).
Dzien przeznaczony na polowanie spędziliśmy na stogach w okolicy Brodnicy. Dzień ten nie zaowocował obfitym pokotem, ale Stanko miał okazję obejrzeć pracę KA vom Asstraata, ŁUCZNIKA Lisia Przygoda i IRY z Króliczego Dołka. Po perypetiach na pierwszych stogach, w kolejnym Ira wypchnęła rudego, którego jednocześnie strzelili Tomek i Arek. W następnym stogu KA i IRA długo pracowały nad kamionką i w końcu udało się ją strzelić.
Na pokocie ułożyliśmy 1 lisa (Ira z Króliczego Dołka) i kamionkę (wspólna praca KA vom Asstraata i IRY z Króliczego Dołka).


Pokot w nietypowej scenerii:)

sobota, 7 marca 2015

Nowe ziemie

Dzięki uprzejmości zarządu KŁ "Szarłata" mieliśmy możliwość zapolować na nowych dla nas terenach. Tego dnia właściwie opolowaliśmy 3 obwody i mimo słonecznej, wiosennej pogody pokot nie był najgorszy.
W pierwszym stogu Ka zatrzymała lisa w dolnym kanale i została mocno poturbowana. W następnym stogu to samo powtórzyła Ira. Z jednej strony byliśmy zadowoleni, z drugiej - początek dnia i dwa psy z obrażeniami. Po kilku kolejnych pustych stogach i kilkudziesięciu przejechanych kilometrach trafiamy na śródpolny stóg 4-3-2-1. Tam Ka wypracowuje dwa rudzielce, które strzela Arek. W ostatnim stogu tego dnia (4-3-2-1) pracują Ka i Ira. Po kilku minutach Ira znika w dolnym zewnętrznym kanale i tam zatrzymuje piękną liszkę.
Dzień kończymy z pięcioma lisami: KA vom Asstraata - 3, IRA z Króliczego Dołka -2. Pokotu nie sposób ułożyć ze względu na specyfikę pracy psów.
IRA z Króliczego Dołka - moja opoka



niedziela, 22 lutego 2015

Powrót syna marnotrawnego i róg obfitości

Szukając nowych, zasobnych obwodów trafiliśmy do starego znajomego. Obwód polny z mnóstwem stogów, a co najważniejsze z dużą ilością bażanta - który ściąga naszych kolegów.  Przewidywania sprawdziły się, było wesoło:)
To polowanie było wyjątkowe także z innego względu. Wiedzieliśmy, że nasz Kolega Arek, który opuścił nas w grudniu ur., bez stogowania długo nie wytrzyma. Tak też się stało, lisoholizm  wygrał i po niespełna dwóch miesiącach Arek "wołał o pomoc":). Oczywiście przygarnęliśmy go jak syna,  on w zamian skakał po balotach jak kot, a lisy strzelał  z biodra - prawie jak John Wayne. Dbaj o siebie Arku, i nie popełniaj już więcej takich lekkomyślnych decyzji.
Polowaliśmy w dwóch grupach: I - KA vom Asstraata, ŁUCZNIK Lisia Przygoda, II - IRA z Króliczego Dołka, DRAKA vom Asstraata, JUMA Lisi Prześladowca. Podział na grupy trochę skomplikował sprawę z lokalizatorem, ale poradziliśmy sobie i z tym. W mojej grupie strzeliliśmy 7 rudych ze stogów, grupa Tomka strzeliła 1-go z nory i 5 ze słomy. Na pokocie ułożyliśmy 13 lisów.
KA vom Asstraata - 5, ŁUCZNIK Lisia Przygoda - 1, IRA z Króliczego Dołka - 3, Juma Lisi Prześladowca - 3, DRAKA vom Asstraata - 1


sobota, 21 lutego 2015

Ponownie Kcynia

Po namowach Pawła Koperskiego, 21.02.2015 r. ponownie stawiliśmy się w obwodzie KŁ "Dąb" w Kcynii. Silna grupa (Darek, Paweł, Pan Zbiniu, Rafał, Tomek, ja) i 4 jagi (NEGRO Lisia Przygoda, FANTOM, DRAKA vom Asstraata, IRA z Króliczego Dołka) napawały optymizmem. W drugim stogu 3-2-1 strzelam pierwszego rudego i za chwilę Fantom zatrzymuje w dolnym kanale następnego. Kolejne kilka stogów - pusto. W samotnym  5-4-3-2-1 zaczyna pracę Negro, słychać walkę, dopuszczamy Drakę i po kilkunastu minutach wyjeżdża mykita z Draką na kicie. Niestety kolejnych kilka strzałów nie zatrzymuje go i lis z suką znikają w pobliskim lesie. Negro dalej pracuje, ale niestety w wewnętrznym kanale. Szybka decyzja i rozbieramy stóg. Kiedy docieramy do psa, lis ewakuuje się bardzo wąskim kanałem. Dopuszczamy mniejszą sukę - Irę, wygania przecherę, który zmienia kanał. Po chwili Ira wygania go z bocznego okna. Tego udaje się strzelić. Tym samy jest to 200-tny drapieżnik  wypracowany przez psy będące w hodowli Animus Lustri - jest okazja do świętowania:). Tomek jedzie do lasu szukać suki - na szczęście znalazła się. W następnych stogach Negro wypracowuje 1 lisa i Draka dokłada jeszcze 2 do pokotu. Ostatecznie na koniec dnia układamy 6 rudzielców.
FANTOM - 2, NEGRO Lisia Przygoda - 1,  IRA z Króliczego Dołka - 1, DRAKA vom Asstraata - 3 (jeden czmychnął)

niedziela, 8 lutego 2015

KŁ "Cis"

Ostatnia wizyta w "Cisie" nie zaowocowała bogatym pokotem. Po prawie dwóch miesiącach przerwy mieliśmy nadzieję na "pełne" stogi  :). Jednak  okazało się, że "Cis" trzyma lisy w ryzach. Przez cały dzień strzeliliśmy 2 lisy. Mieliśmy gościa - JUMA Lisi Prześladowca, więc jak na dobrych gospodarzy przystało:) suka poszła w te miejsca gdzie były lisy.
JUMA Lisi Prześladowca (córka FUZLA vom Asstraata) -2

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Rewizyta



Podczas  wizyty w Finlandii, sporo wspólnych rozmów dotyczyło naszych polowań na lisy. Finowie dopytywali o szczegóły stogowania:  o aspekty techniczne,  prawne, sposób pracy psów. Do dzisiaj nie mogą zrozumieć naszej biurokracji w polowaczce:). Sporo czasu zajęły nam wywody o przyrostach, sposobie planowania itd. Kiedy doszliśmy do wypisywania upoważnień, różnic między polowaniem indywidualnym a zbiorowym  i wreszcie do dat oraz  godzin  w książce ewidencji pobytu myśliwych w łowisku – załamali ręce.  Zaproponowaliśmy im obejrzenie tego wszystkiego na żywo. Skorzystali z zaproszenia i w styczniu stawili się na naszej ziemi.
Zaplanowaliśmy dwa dni stogowania, z lekkim „oddechem na plecach”  :) – chcieliśmy aby łowisko dopisało, a psy miały możliwość pokazania swoich umiejętności.
W pierwszy dzień psy miały sporo pracy: na pokocie ułożyliśmy 6 lisów, jednemu niestety udała się szybka ewakuacja. W drugim dniu na innym obwodzie psy znalazły 2 rudzielce i 100% ułożyliśmy na pokocie. Myślę, że Finowie nacieszyli oko dobrą praca psów i rudymi kitami,  tym bardziej, że lisa u nich jest  jak na lekarstwo. Zdarza się, że niektórzy tamtejsi myśliwi strzelają kilkanaście  sztuk …  przez całe życie. Wieczorami oczywiście miała miejsce wymiana wszelkich łowieckich doświadczeń przy akompaniamencie słów: „kippis” i „na zdrowie”:).

IRA z Króliczego Dołka - 3, ŁUCZNIK Lisia Przygoda - 2, KA vom Asstraata - 2 (jeden nawiał)

ŁUCZNIK Lisia Przygoda - 2

niedziela, 25 stycznia 2015

Stogowanie w Kcynii



Na zaproszenie Kolegi Darka stawiliśmy się o dziewiątej rano na rynku w Kcynii. Polowaliśmy na terenie obwodu łowieckiego KŁ „Dąb”.  Niestety dzisiaj lisy nie dopisały. Jednego „opornego” (kilka wygnań i zmiana kanałów) wypracowała Ka i jednego Negro Lisia Przygoda. Cóż, nie zawsze pokot musi być bogaty.  Następnym razem na pewno będzie lepiej.

wtorek, 6 stycznia 2015

Wolne w środku tygodnia = stogowanie

Korzystając z dnia wolnego (6 styczeń), oczywiście zawitaliśmy w polu, aby zajrzeć co słychać u naszych najlepszych kolegów:).
Pierwsze miejsce jakie sprawdziliśmy to nasza sztuczna nora. W kilka chwil Ka wypchnęła rudego na łąkę, któremu nie było dane daleko odbiec. W końcu trafiliśmy w punkt. Wcześniej kilka razy sprawdzaliśmy norę, ale mimo świeżych wejść nie mogliśmy zastać lokatora.
Potem szybka zmiana miejsca i ze stogu najpierw Łucznik wypycha sukę, za kilka minut Ka kolejnego lisa (pies). Następnie Ira pracowała na długim 4-3-2-1, gdzie sprawnie "wydłubała" dwie przechery. Pięć sztuk to już dobry wynik, ale decydujemy się na sprawdzenie nowego stogu głęboko w polach. Nieciekawie poukładany 6-5-4-3-2-1, ale sprawiał wrażenie zamieszkałego. Po 10 minutach Ka wypycha pierwszego - suka. Potem pracuje razem z Irą. Na zmianę wypędzają lisa, który ciągle zmienia kanały i nie daje szansy na strzał. W końcu po około 1,5 godzinie Ka wygania go na dobre i lis roluje po kolejnych strzałach.
Dzień kończymy z siedmioma lisami (4 suki i trzy psy). Warto było dzisiaj ruszyć tyłek z fotela.
Ka vom Asstraata - 4, Ira z Króliczego Dołka -2, Łucznik Lisia Przygoda - 1