niedziela, 4 stycznia 2015

Gościnnie

Wypoczęci po sylwestrowych wyczynach, 04.01.2015 r. zawitaliśmy na zaproszenie Karola do obwodu w okolicach Łabiszyna, który dzierżawi KŁ "Miś". Dojazd mieliśmy znacznie utrudniony z powodu gołoledzi, ale w końcu jakoś pokonaliśmy prawie 100 km. Dzionek zapowiadał się pięknie: lekki mróz i porywisty wiatr, czasami troszkę słoneczko psuło piękna pogodę. Polowaliśmy  w dwóch grupach. Stogi różne, mniejsze i większe. Nasza grupa trafiła na rudzielca dopiero około godziny jedenastej w małym 3-2-1 przy rowie. Szybko zatrzymała go Ka. Potem "aresztowania" dokonała Ira w wielkim 6-5-4-3-2-1. Następnego lisa wypracował Łucznik, do którego padło 15 strzałów. Oj było głośno..... . W ostatnim stogu 5-4-3-2 mykitę znalazła Ka. Wykonała dwa wygnania, ale lis ciągle zmieniał kanały. Do pomocy poszła Ira, której po jakimś czasie udało się wypchnąć rudego na otwarte pole. 
Dzień zakończyliśmy z czterema lisami, druga grupa z jednym.
Z ostatniego stogu....


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.